Topniejące lodowce, wysychające rzeki: fotograf ujawnia twarz globalnego kryzysu wodnego
Mustafah Abdulaziz, berliński fotograf, przez dekadę kieruje obiektyw na jedną z najbardziej palących kwestii naszych czasów: niedobór wody i jego wpływ na krajobraz oraz ludzkie życie. Jego projekt „Water” to nie tylko zbiór zdjęć, to przejmująca kronika transformacji planetarnej, która rozgrywa się na naszych oczach.

Od sierra leone po grenlandię: przez pryzmat wody
Abdulaziz, zainspirowany statystyką ONZ, zgodnie z którą do 2030 roku połowa światowej populacji może zmagać się z niedoborem wody, skupia się na ludziach, których życie jest kształtowane przez tę walkę. Nie są to tylko ofiary – to bohaterowie, którzy, pomimo przeciwności, próbują dostosować się i przetrwać. Jego zdjęcia to świadectwo dramatycznych wydarzeń: epidemii cholery w Sierra Leone, nierówności płci w dostępie do wody w Etiopii, Pakistanie i Nigerii, wycinki lasów deszczowych Amazonii, zanieczyszczenia rzeki Jangcy w Chinach, a także duchowości i zanieczyszczeń na Gangesie w Indiach.
Ale Abdulaziz nie ogranicza się do krajów rozwijających się. Dokumentuje również skutki kryzysu w potęgach gospodarczych. Pamiętamy powódzie w Nadrenii-Westfalii i Palatynacie w 2021 roku, zrujnowane gospodarstwa w Kalifornii, dotkniętej bezprecedensową suszą, czy niemal katastrofalny brak wody w Przylądku Międzyprzylądkowym w RPA. Teraz, jego obiektyw skierowany jest na Arktykę - Grenlandię, Svalbard, Alaskę, Kanadę i Laponiię szwedzką – obszar, który doświadcza zmian klimatycznych alarmująco szybko.
“Woda jest lustrem, a w krajobrazie odsłania się nasze zachowanie” – mówi fotograf, a jego zdjęcia potwierdzają te słowa. Nie znajdziemy na nich klasycznych obrazów Arktyki – niedźwiedzi polarnych, zorzy polarnej, ośnieżonych szczytów. Zamiast tego widzimy lodzie pokryte krwią zranionego foka, porty w Ilulissat zatłoczone kutrami rybackimi łowiącymi przełowione halibuty, oraz kopalnię Red Dog na Alasce, która zanieczyszcza środowisko bardziej niż jakakolwiek inna instalacja przemysłowa w Ameryce Północnej.
W Kirunie, gdzie ziemia osuwa się pod wpływem wydobycia rudy żelaza, fotograf spotyka się z mieszkańcami, którzy muszą przenieść całe miasto. To obraz ludzkiej wytrwałości, ale także symbolicznej kruchości naszej cywilizacji w obliczu globalnych zmian.
Projekt Abdulaziza to ostrzeżenie – bezwzględne i bezkompromisowe. Przypomina nam o konsekwencjach naszych decyzji, zarówno tych globalnych, jak i tych podejmowanych na co dzień. Czy jesteśmy gotowi usłyszeć to przesłanie? Czy jesteśmy gotowi podjąć działania, zanim będzie za późno?
