Dziedziczone skarby: co rodzice zostawiają po sobie?

Kiedy myślimy o dziedzictwie, często przychodzi nam na myśl spadek pieniędzy czy nieruchomości. Ale co, jeśli prawdziwym skarbem są przedmioty, które niosą ze sobą wspomnienia i emocje? Pracownicy redakcji Vogue postanowili podzielić się historiami przedmiotów, które odziedziczyli po rodzicach – od ulubionych kurtek po cenne zbiory płyt winylowych.

Rękawiczki, które czekały na swój czas

Christian Allaire, pisarz Vogue, przyznaje z lekkim rozbawieniem, że od dawna obwinia swoją mamę za skłonność do bałaganu. Ale teraz jest za to wdzięczny za dziedzictwo w postaci skórzanej kurtki z odpinanym kołnierzem z owczej skórki, którą „pożyczył” swojemu ojcu. Mówi, że to jedna z jego ulubionych kurtek, zarówno ze względu na sentyment, jak i styl. Od dawna o nią błagał, ale ojciec uległ dopiero pod koniec lat dwudziestych Allaire’a. To prawdziwy symbol – połączenie historii rodziny i osobistego gustu.

Zbiór płyt, który zbliżył ojca i syna

Zbiór płyt, który zbliżył ojca i syna

Fred Sahai, producent Vogue Shopping, odziedziczył po ojcu imponującą kolekcję winyli, zwłaszcza z twórczością Rolling Stones. Okazuje się, że jego ojciec, lekarz z zawodu, rozważał nawet karierę perkusisty! Podczas studiów grał w zespołach reggae i ska, co zaowocowało bogatą kolekcją płyt. Sahai wspomina z sentymentem, że zainteresowanie rockiem klasycznym zbliżyło ich jeszcze bardziej. Wśród płyty Stonesów z 1971 roku, Sticky Fingers z okładką Andy’ego Warhola, znajduje się wyjątkowy egzemplarz z oryginalnym, działającym zamkiem – rzadkość, której produkcja została zakończona w 1977 roku. To prawdziwy skarb dla każdego fana.

Płyty the smiths – cichy klejnot z oklahomy

Płyty the smiths – cichy klejnot z oklahomy

Keaton Bell, redaktor rozrywki, dzieli się historią zbiórów płyt The Smiths, które otrzymał od ojca podczas studiów. Ojciec pracował w Tower Records w Kalifornii i gromadził rzadkie egzemplarze winyli z Wielkiej Brytanii. Najcenniejszym elementem kolekcji jest 12-calowa płyta singla “Shoplifters of the World Unite” z 1987 roku, z vintage’owym zdjęciem Elvisa Presleya na okładce. Wytłoczono zaledwie tysiąc kopii w Niemczech, dlatego Bell przechowuje ją w szafie w rodzinnym domu w Oklahomie, obawiając się jej uszkodzenia. Planuje wkrótce przetransportować ją do Nowego Jorku i oprawić.

Okulary, które definiowały styl

Chloe Schama, starsza redaktor Vogue, wspomina ekscentryczne okulary swojego ojca, które kupował w londyńskiej optyce Cutler and Gross. Nie były to typowe okulary, jakie nosili inni ojcowie – bardziej przypominały styl Elvisa Costella niż stroje biznesowe. Ojciec zamawiał je w jaskrawych kolorach, które przypominały klocki z dzieciństwa Schamy. Nawet pomimo odległości, sklep zdawał się go rozpoznawać. Ojciec zgromadził całe szuflady pełne tych okularów, a Schama stopniowo zaczęła je „pożyczać”, zamieniając w stylowe okulary przeciwsłoneczne. Marzy o własnej szufladzie pełnej takich perełek – styl jej ojca był zawsze ponadczasowy.

Zegarek, który przeżył wszystko

Taylor Antrim, Global Network Lead i US Deputy Editor Vogue, dzieli się wzruszającą historią zegarka, który nosił jej ojciec niemal codziennie – podczas pływania, jazdy na rowerze, wędrówek górskich, jazdy konnej i narciarstwa zjazdowego. Po jego śmierci w 2010 roku, Antrim przejęła zegarek, który teraz nosi okazjonalnie. Pamięta, że to był zegarek z lat 60., dlatego traktuje go z wyjątkową ostrożnością. Każde noszenie przypomina jej o ojcu i wspólnie spędzonych chwilach.

Te historie pokazują, że dziedzictwo to nie tylko kwestia majątku materialnego, ale przede wszystkim więzi rodzinnych, wspomnień i emocji, które przechowujemy w przedmiotach.