Chaos w senacie i białym domu: czy usa czeka paraliż administracji?

Wiatr wieje z Hormuzu, a w Waszyngtonie rozpętała się burza. Negocjacje w sprawie finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) doprowadziły do bezprecedensowego zamieszania, w którym Demokraci wydają się mieć przewagę, a Republikanie balansują na krawędzi chaosu.

Senat odmienia zasady gry

Przez cztery godziny wyglądało na to, że impas został przełamany. Senat przegłosował ustawę, która sfinansowałaby niemal cały DHS, z wyjątkiem ICE (Immigration and Customs Enforcement) i części Patrouli Granicznej. To pokłosie tygodniowych negocjacji, które zdawały się zmierzać ku martwemu punktowi. Teraz piłka leży po stronie Izby Reprezentantów, gdzie, jak to u nich, panuje specyficzny klimat.

Hakeem Jeffries, lider mniejszości Demokratycznej w Izbie, wprost zaapelował o natychmiastowe głosowanie nad ustawą: “To, co stoi między zakończeniem tego chaosu, a dalszymi niedogodnościami dla milionów Amerykanów, to tylko opór Republikanów w Izbie”. Słowa te brzmią jak gorzka ironia, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znalazł się przewodniczący Izby, Mike Johnson.

Johnson, który najwyraźniej zapomniał, jak się pływa (metafora mówiąca o braku umiejętności radzenia sobie z sytuacją), desperacko próbuje zadowolić wszystkich w swoim szeregach, co graniczy z niemożliwością bez odpowiedniego wsparcia. Proponuje krótkoterminową ustawę, która sfinansowałaby DHS do 22 maja, pomijając jednak fundusze dla ICE i części Patrouli Granicznej. Jednakże, nawet ten plan spotyka się z oporem konserwatywnych Republikanów, którzy nie chcą rezygnować z kontroli nad imigracją.

Chuck Schumer, lider większości Demokratycznej w Senacie, odrzuca propozycję Johnsona: “Dwuletnie przedłużenie finansowania, które utrwala status quo, jest skazane na porażkę w Senacie. Jesteśmy jasni: sfinansujemy kluczowe funkcje DHS, ale nie damy Trumpowi wolnej ręki w prowadzeniu bezwzględnej i śmiertelnej polityki imigracyjnej bez reform”.

Na bliskim wschodzie napięcie rośnie

Na bliskim wschodzie napięcie rośnie

Wszystko to dzieje się na tle rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. Prezydent Trump, zajęty chwilą relaksu w Zatoce Perskiej, najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Według doniesień, Iran ma przygotować swoją kontrpropozycję porozumienia pokojowego, przekazaną przez pośredników z Pakistanu. Steve Witkoff, specjalny wysłannik Trumpa, przedstawił Iranowi 15-punktowy plan, jednakże, szczerze mówiąc, trudno uwierzyć, że prezydent przeczytał którykolwiek z tych punktów.

Kwestie wewnętrzne i skandale

Kwestie wewnętrzne i skandale

Sprawa się komplikuje, gdy na jaw wychodzą kolejne skandale. Sekretarz Obrony, Pete Hegseth, blokuje awanse czterech oficerów Armii, co budzi poważne wątpliwości co do dyskryminacji rasowej i płciowej. Według anonimowych źródeł, Hegseth naciskał na przełożonych, aby usunęli z listy oficerów dwóch czarnych kobiet, argumentując, że prezydent Trump nie chciałby stać obok nich na uroczystościach wojskowych. To pokazuje, do czego dopuszczają się ludzie na najwyższych stanowiskach.

A w międzyczasie, historycy odkryli pierwszy znany zapis wizualny kobiety walczącej ze zwierzętami w rzymskim amfiteatrze – mozaikę z Reims, datowaną na XVII wiek. Okazuje się, że nawet starożytni Rzymianie byli bardziej postępowi w kwestii sportów kobiet niż współczesne uczelnie amerykańskie.

A na koniec – odkrycie niezwykłych skamieniałości Spinosaurusa w Saharze. Dinozaur ten wyróżniał się nietypową, bladekrzewiastą czaszką. Może to był po prostu wyraz rodzinnego sporu o kształt głowy? Dajmy spokój, dinozaury i tak zrobiły na nas wrażenie.

W poniedziałek czeka nas kolejna porcja świeżych szaleństw. Bądźmy czujni i dbajmy o siebie. Załóżcie maski, zaszczepcie się i pamiętajcie o tych, którzy potrzebują pomocy – mieszkańcach Palestyny, Libanu, ofiar masowych strzelanin w Kanadzie i USA, dziennikarzach Washington Post, mieszkańcach okupowanego Minneapolis i South Burlington, a także wszystkich, którzy cierpią z powodu ekstremalnych temperatur, powodzi i chorób zakaźnych.