Barney frank: polityk, dym i bezkompromisowość
Zmarł Barney Frank, jeden z najbardziej charakterystycznych i wpływowych polityków w historii Stanów Zjednoczonych. Jego odejście to strata dla wszystkich, którzy cenią sobie inteligencję, poczucie humoru i bezkompromisowość w działaniu. Wspomnienia o nim, choć czasem kontrowersyjne, na zawsze pozostaną w panteonie amerykańskiej polityki.
Początki legendy: wygrana z joe martinem
Chris Jackson z Getty Images przypomina, jak w 1982 roku, będąc jeszcze młodym dziennikarzem w Boston Phoenix, miał okazję śledzić kampanię wyborczą Franka przeciwko Margerite Heckler. W tamtych czasach Frank był już legendą w Massachusetts, a jego reputacja osoby błyskotliwej, ale i ostrego języka, poprzedzała go. Heckler, z kolei, była politykiem o ugruntowanej pozycji, wygrywając w 1966 roku z 22-letnim Joe Martinem, ówczesnym liderem mniejszości i przewodniczącym Izby Reprezentantów. Wygrana Franka była zaskoczeniem i zapowiedzią nowej ery w polityce stanu.
Jackson opisuje, jak raz, podczas tej kampanii, miał spotkać się z Frankiem i wyruszyć z nim w podróż po stanie. Ku jego zaskoczeniu, polityk przyjął go w wannie, z cygarem w dłoni. To właśnie wtedy dziennikarz zrozumiał, że Barney Frank to postać wyjątkowa, na wskroś nieprzewidywalna.

Obrona clinton i odporność na reaganowską politykę
Frank przeszedł do historii nie tylko jako jeden z pierwszych otwarcie homoseksualnych polityków o zasięgu krajowym, ale również jako gorliwy przeciwnik polityki Reagana i zagorzały obrońca prezydenta Billa Clintona w obliczu śledztwa prowadzonym przez Kena Stara. Był znany z zamiłowania do dyskusji i argumentacji, nawet tych najbardziej zaciętych.
Jackson wspomina jedną z takich dyskusji, która dotyczyła skandalu ABSCAM. Dziennikarz był przekonany o elementach prowokacji, podczas gdy Frank uważał, że jego koledzy po prostu ponieśli zasłużoną karę. Ta wymiana zdań, jak i późniejsza reakcja Franka na obelgi wypowiedziane przez Dicka Armeja, ukazują jego odwagę i determinację w obronie swoich przekonań. Pamiętna odpowiedź, gdzie Frank, po słowach Armeja, sprawdził to z mamą, tylko podkreśla jego specyficzne poczucie humoru.

Ostatnie chwile i refleksje
Ostatni raz Jackson widział Franka w 2012 roku, kiedy ten ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Polityk wycofał się do Maine, gdzie w tym tygodniu trafił do hospicjum z powodu niewydolności serca. Pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo i niezliczone wspomnienia. Jackson, żartobliwie, żałuje, że Frank nie zrezygnował z papierosów.
Wojna w iranie: czy prezydent ma rację?
W międzyczasie, administracja Trumpa ogłosiła zakończenie wojny w Iranie, powołując się na 60-dniowy termin określony w Akcie o Władzach Wojny. Prezydent twierdzi, że zawarcie rozejmu skutecznie zatrzymało bieg czasu. Decyzja ta spotkała się z krytyką Demokratów i niektórych Republikanów, którzy uważają, że należy zakończyć kampanię wojskową. Sekretarz Wojny Pete Hegseth próbował wcześniej przedstawić swoje argumenty przed Kongresem. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, jak się zdaje, całkowicie zapomniał o zasadach prawa. Blokada portów to akt wojny – tak mówił John F. Kennedy, nazywając blokadę Kuby
