Powrót gnomów na chelsea flower show: aukcja dla szkolnych ogródków!
Kto by pomyślał, że na prestiżowym RHS Chelsea Flower Show, gdzie króluje elegancja i najnowsze trendy w ogrodnictwie, znowu zobaczymy… gnomów? Po latach zakazu, te małe, mityczne stworzenia powróciły, a ich obecność ma szlachetny cel – wsparcie programów ogrodniczych w szkołach.
Historia zakazu i niespodziewany powrót
Gnomów w Chelsea Flower Show nie było widać od 1927 roku, kiedy to regulamin zakazywał wystawiania „statuary i innych drobiazgów”, zarówno pojedynczo, jak i jako części ekspozycji. Choć zakaz ten był czasowo zniesiony w 2013 roku z okazji stulecia RHS, powrót gnomów w 2026 roku to prawdziwa sensacja. Tym razem jednak nie chodzi o zwykłe dekoracje – to część charytatywnej aukcji, której celem jest zebranie funduszy na wsparcie ogrodów szkolnych.
Co więcej, gnomów nie maluje kto popadnie! Do pędzla chwyciły takie gwiazdy jak Cate Blanchett, Dame Mary Berry i Sir Brian May, nadając tym uroczym figurkom zupełnie nowy wymiar artystyczny.

Gnomi pod lwią łapą i inne ciekawostki
Jak się okazuje, gnomów nie jest obce środowisko królewskie. W ogrodach Highgrove, prywatnej rezydencji króla Karola III, gnomów nie brakuje, a jedna z figur ma reputację figlarnisa – ponoć zmienia położenie i lokalizację! To dodaje całości jeszcze więcej uroku i tajemniczości.
Podczas środowych obchodów Chelsea Flower Show, poza głównym wydarzeniem, odbywał się również festiwal kwiatowy pod hasłem „Poza Ziemią”. Imponujące instalacje, takie jak Saturn z rzeźbionych ranunkulów w odcieniach pomarańczy, czy czterometrowy kwiatowy smok i Pegasus, zachwycały tłumy. A w ogrodzie Sarah Eberle, który zdobył nagrodę za najlepszą ekspozycję, można było dostrzec anonimowego gnomka z siwą czupryną i czerwonymi czapkami muchomorów – subtelne nawiązanie do ogrodowych przygód z Highgrove.

Gnomi w blasku fleszy
Gnomka Cate Blanchett, ubrana w czerwoną, falbanową czapkę i z niebieską twarzą, emanuje elegancją i zamiłowaniem do kolorów – cechy charakterystyczne dla samej aktorki. Obok niej, gnomek autorstwa Dame Mary Berry wylicytowano już za 900 funtów, a dzieło Sir Briana Maya osiągnęło cenę 3000 funtów! Aukcja potrwa do niedzieli, 24 maja.
Clare Matterson, dyrektor generalna RHS, podkreśla, że chcą zachęcić do swobodnego traktowania ogrodnictwa, a gnomi, według komika Billa Bailey’a, wywodzą się od łacińskiego słowa „gnomus”, oznaczającego „mieszkańca ziemi”. „Rzymianie uważali je za strażników ogrodów i obrońców przed złymi duchami. Uważam, że zostały one mocno skrzywdzone,” dodał Bailey.
Wszystko to, w towarzystwie szklanych kabin, w których gnomi prezentują się jak gwiazdy, i kolejek po szampana oraz owoce morza, tworzy niezapomniany klimat. Kto wie, kiedy gnomi znowu będą mogli gościć na Chelsea Flower Show? W końcu, kto wie, kiedy znowu będą mogli?
