Światowe hymny: ranking piosenek, które zostały w naszych głowach
Włoska atmosfera przed nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w piłce nożnej jest niemal namacalna. A ja, szczerze mówiąc, nie byłem nigdy wielkim fanem futbolu. Jednak tydzień spędzony w kraju spaghetti i pasji sprawił, że wizja oglądania meczu w zatłoczonej knajpie, z kieliszkiem wina w dłoni, zaczyna brzmieć… całkiem nieźle? Ta refleksja popchnęła mnie do zgłębiania historii piosenek Mistrzostw Świata – tych, które wryły się w pamięć, niezależnie od naszych preferencji muzycznych. Ale które z nich zasługiwały na reprezentowanie jednej z najbardziej obserwowanych imprez sportowych na świecie, a które pozostawiły nieco (a może i więcej) do życzenia?

Od anastacji po ricky’ego martina: subiektywna lista
Przedstawiam więc ranking wszystkich piosenek, które pojawiły się od 1990 roku, kiedy to rozpoczęto tę tradycję. To moja, subiektywna ocena, a muzyczne gusta, jak wiadomo, są różne.
Na samym końcu, z numerem 10, znalazła się Anastacia z “Boom” z 2002 roku. Niektórzy mogą odczuwać do niej sentyment, ale dla mnie to raczej nostalgiczny powrót do popkulturowych trendów tamtych czasów – w negatywnym sensie. Przypomina mi o nadmiernej kontroli nad młodymi gwiazdami i modzie na obcisłe dżinsy.
Kolejna pozycja, numer 9, to “Live It Up” Nicky Jamego, Willa Smitha i Ery Istrefi z 2018 roku. Być może to osobista uprzedzenie do piosenek z Mundialu w Rosji, ale tekst jest po prostu banalny. Trudno wyobrazić sobie, że ktoś będzie do niego tańczył po wygranej.
“The Time of Our Lives” Il Divo z udziałem Toni Braxton (2006) wywołuje u mnie skojarzenia z “(I’ve Had) The Time of My Life” z “Dirty Dancing”. I to, szczerze mówiąc, nie jest najgorszy możliwy scenariusz!
Numer 7 to “Un’estate italiana (To Be Number One)” Edoardo Bennato i Gianny Nannini z 1990 roku. Nawet jako osoba niezbyt związana z piłką nożną, nie mogę się powstrzymać od krzyku “Forza, Italia!” (choć to Niemcy wygrali tamten turniej). Z ciekawości: czy Bennato i Nannini przypominają komuś Paolo i Isabellę z “Lizzie McGuire”?
“Hayya Hayya (Better Together)” Trinidad Cardona, Davido i AISHA z 2022 roku to bardziej playlista niż piosenka, z udziałem gwiazd takich jak Nicki Minaj. Jednak ten utwór zdecydowanie się wyróżniał.
Na miejscu 5 plasuje się “Gloryland” Daryl Halla z Sounds of Blackness (1994). Czy to amerykański szowinizm, czy po prostu świetny kawałek? Może oba?
“Dai Dai” Shakiry z Burna Boyem (2026) zasługuje na piąte miejsce, głównie dlatego, że nie jest to potworna kompozycja w stylu Jelly Rolla, która również towarzyszy tegorocznemu Mundialu. Trzeba brać, co dadzą Shakira-skie hity.
Trzecie miejsce zajmuje “Ole Ola (We Are One)” Pitbull, Jennifer Lopez i Claudia Leitte (2014). Połączenie J.Lo, Mr. Worldwide i brazylijskiej divy było gwarancją sukcesu, a piosenka jest trudna do wymazania z pamięci – szczególnie jeśli kojarzy się z letnim pobytem w Berlinie i nieudanych zalotami do niemieckich chłopaków.
Drugie miejsce należy do “Waka Waka (This Time For Africa)” Shakiry z Freshlyground (2010). Shakira to pewny strzał, jeśli chodzi o hit Mundialu! To na planie teledysku do tej piosenki spotkała swojego przyszłego męża, Gerarda Piqué, co dowodzi, że miłość potrafi przyjść z zaskakującego miejsca.
Na szczycie listy, z numerem 1, znajduje się “Cup of Life (La Copa de la Vida)” Ricky’ego Martina (1998). To nie był oficjalny hymn tamtego Mundialu – to zaszczyt przypadł Youssou N’Dour i Axelle Red za “La Cour des Grands (Do You Mind If I Play)” – ale to właśnie Ricky Martin podarował nam ten niezapomniany, latynoamerykański przebój. Choć Francja wygrała tamten turniej, to dla Portoryko był to duchowy triumf, dzięki Ricky’emu Martinowi. To piosenka, która na zawsze pozostanie synonimem Mundialu.
