Dior i wenecja: miłość pisana diamentami i lakierem
Weneckie noce zyskują nowy blask dzięki Diorowi. Dom mody, od lat związany z Serenissimą, zaprezentował kolekcję biżuterii Diorissima, która jest hołdem dla miasta, sztuki i nieokiełznanej kreatywności. To nie tylko pokaz, to spektakl, który łączy w sobie historię, haute couture i nowoczesną elegancję.
Powrót do palazzo del casinò: scena z dawnych lat
Współpraca Diora z Wenecją ma głębokie korzenie. Pamiętamy bal Charlesa de Bestegui z 1951 roku, na którym Christian Dior i Salvador Dali stworzyli kostiumy, które, jak sam Dior zapisał w swoich pamiętnikach, były „najwspanialszym spektaklem, jaki kiedykolwiek widział, albo będzie miał nadzieję zobaczyć”. Tegoroczna edycja, zbiegająca się z otwarciem Biennale, powróciła do Palazzo del Casinò, gdzie Dior wsparł fundraising na rzecz restauracji Pałacu Ca’ d’Oro – perły weneckiego gotyku. To miejsce, przesiąknięte historią i luksusem, idealnie wpisuje się w estetykę marki.

Diorissima: biżuteria, która opowiada historię
W ubiegłym tygodniu, w monumentalnym budynku Art Deco, goście z całego świata podziwiali kolekcję Diorissima, stworzoną przez Victoire de Castellane. Wnętrze, utrzymane w stylu retro-glamour, z torbacie śpiewającą w tle i imponującymi aranżacjami kwiatowymi autorstwa Cordelii de Castellane, wprowadzało w nastrój weneckiego balu przebierańców. Twarze znane z branży mody i sztuki, często w kreacjach Diora od stóp do głów, chętnie pozowały do zdjęć na tle zachodzącego słońca nad Adriatykiem.
Ponad 112 klejnotów zostało zestawionych z 20 kreacjami haute couture, zaprojektowanymi przez Jonathana Andersona. Krótkie, rzeźbiarskie sukienki z gorsetów, wykonane z tysięcy metrów złożonego aksamitu, zdobiły diamentowe naszyjniki o gradientach różu, wisterii, rubinów, szafirów i spineli. Elegancka suknia wieczorowa w kolorze ecru podkreślała blask naszyjnika Voie Lactée, z ponad 3000 diamentów otaczających brylant o masie 7,03 karata.
Castellane, znana z zamiłowania do roślinności, fauny, słońca, księżyca i gwiazd, tym razem postawiła na osobiste akcenty. Wykorzystując klasyczne kamienie szlachetne – takie jak szafir owalny z Madagaskaru o masie prawie sześciu karatów, czy szafir królewski z Mjanmy o masie ponad dziesięciu karatów – potraktowała je jak malarz, łącząc je z perłą i innymi ozdobnymi kamieniami. Lakier, stały element jej stylu, pozwolił jej na stworzenie niezwykłej palety barw. Wykorzystując technikę doublet, znaną z kolekcji Diorexquis, Castellane stworzyła kolażowe efekty, wplatając w klejnoty cienkie warstwy chrysoprase, awenturynu, turkusu, chalcedonu i opalu, tworząc liście klucza ozdobione 178 diamentami w szlifie brylantowym.
Stylizacja, równie odważna i niekonwencjonalna, wykorzystywała brosze jako spinki do włosów, umieszczając je w nietypowych miejscach, np. na plecach sukienki. Po pokazie, goście z całego świata przyglądali się biżuterii z bliska, a następnie rozpoczynali grę w kasynie, pozostając tam aż do rana. W Wenecji, gra toczy się długo.
