Carlos Nazario i Tyler Mitchell o sesji zdjęciowej dla Vogue: „Granice są tak arbitralne”
Carlos Nazario, stylistka współpracująca z Vogue, oraz fotograf Tyler Mitchell, którzy wspólnie stworzyli sesję zdjęciową do letniego numeru magazynu pod tytułem „Lone Star State of Mind: Snapshots of Texans Today”, poznali się, gdy Mitchell był stażystą w Art Partner. Przedstawili ich wspólny znajomy, który pokazał Nazario prace Mitchella. „Od razu pomyślałem, że ten dzieciak jest niesamowity” – mówi Nazario w najnowszym odcinku podcastu The Run-Through with Vogue.
Mitchell zaczął fotografować jako nastolatek w Atlancie, szybko stając się poważnym uczniem tego medium. „Zacząłem zdawać sobie sprawę, że obrazy, które nas otaczają w naszym codziennym życiu, są tworzone przez dosłownie 12 osób. Pomyślałem, że powinno tu być więcej głosów. To było dla mnie wezwanie do działania”. Jego wytrwałość się opłaciła. W 2018 roku, gdy miał zaledwie 23 lata, poproszono go o sfotografowanie czwartego okładki Vogue dla Beyoncé – wrześniowego numeru tego roku.

Letni numer Vogue: Portret współczesnego Teksasu
Kreatywny duet pojawił się w studiu podcastowym, aby omówić swoją oszałamiającą współpracę w letnim numerze 2026 – rozległy portret zarówno współczesnego życia w Teksasie, jak i szerzej, różnorodności Ameryki, 250 lat po powstaniu narodu. Wśród ich podmiotów byli Ruth Deng, modelka urodzona w Dallas, i jej rodzina; drużyna escaramuza z siedzibą w Austin; załoga kowbojów z siedzibą w Houston oraz The Ocean of Soul, ceniona orkiestra marszowa Texas Southern University.
Chociaż żaden z nich nie spędził znaczącego czasu w stanie przed sesją zdjęciową, zarówno Nazario, jak i Mitchell uważali, że kluczowe jest, aby tam być. „Musimy spojrzeć na Południe. Aby zrozumieć dynamikę tego kraju, nie można odwracać wzroku od Południa” – mówi Mitchell. Historia wpisywała się w wyzwanie przedstawione przez letni numer Vogue: jak twórcy mogą uhonorować semiquincentennial Ameryki w momencie tak powszechnego zamętu i prezydenckiego pychy? „Moim pierwszym odruchem było to, że to skomplikowany czas w naszej historii” – zauważył Mitchell – „i mimo to, jak możemy odnieść się do życia ludzi?”. Ich odpowiedzią, żartuje, na to trudne żądanie było skierowanie się prosto na tereny pograniczne; postanowili umieścić część tej serii zdjęciowej w Big Bend National Park, który leży na granicy Teksasu i Meksyku.
W bardzo amerykańskim zwrocie losu, właśnie w momencie, gdy Vogue decydował się na park narodowy jako lokalizację, pojawiły się wiadomości o możliwości wzniesienia muru granicznego w tym rejonie. Plany te odwołano, ale dyskusja nadal dominowała nad sesją. „Twój telefon zmienia strefy czasowe w tamtym miejscu” – wyjaśnia Nazario. „Ale tam docierasz i stoisz w rzece i myślisz: granice są tak arbitralne” – dodaje Mitchell.
Zobaczcie kulisy sesji zdjęciowej, opublikowanej w letnim numerze 2026 Vogue pod tytułem „Coming Home”, poniżej:
