Helena bonham carter: od kostiumów do roli, która może przynieść oscara

Helena Bonham Carter, aktorka kojarzona głównie z epickimi kostiumami i romansami w scenerii minionych wieków, w końcu zagrała rolę, która może na zawsze zmienić jej wizerunek. Po latach spędzonych na wcielaniu się w postaci Lady Jane i innych postaci z epoki, aktorka w końcu zyskała szansę na pokazanie swojego talentu w zupełnie nowym świetle, a film „Skrzydła gołębia” może być jej przepustką do Oscara.

Zmęczenie kostiumami i perukami

„Noś włosy przedłużone tak długo, że ja sama prawie zapomniałam, jak wyglądam” – wyznała Bonham Carter w wywiadzie, wyrażając ulgę po uwolnieniu się od stereotypowego wizerunku angielskiej arystokratki. Lata spędzone na noszeniu gorsetów, sukni i skomplikowanych fryzur sprawiły, że aktorka czuła się jak „przeszyty pluszowy poduszka”. Zaznaczała, że choć te role zapewniały jej komfort i brak konieczności zdejmowania ubrań, to jednocześnie ograniczały jej artystyczne możliwości.

Od „mighty aphrodite” do „keep the aspidistra flying”

Od „mighty aphrodite” do „keep the aspidistra flying”

Przełom nastąpił z rolą w „Mighty Aphrodite” Woody’ego Allena, która przyniosła Mirze Sorvino Oscara. Bonham Carter zagrała SoHo adulteress, a następnie pokazała zaskakującą wszechstronność, wcielając się w tancerkę w „Dancing Queen” i, jak sama mówi, „snot-nosed whore” w „Margaret’s Museum”. W tym roku widzowie mogą zobaczyć ją jako frumpy’ego, kochającą poezję London spinster w „Keep the Aspidistra Flying” oraz ofiarę choroby neurodegeneracyjnej u boku Kennetha Branagh w „Teoria lotu”.

„Skrzydła gołębia”: nowa jakość

„Skrzydła gołębia”: nowa jakość

Adaptacja powieści Henryka Jamesa, „Skrzydła gołębia”, w reżyserii Iaina Softley’a, to prawdziwy punkt zwrotny w karierze Bonham Carter. Film, osadzony w eleganckich salonach Londynu i malowniczych kanałach Wenecji, to psychologicznie mroczna opowieść o miłości i zdradzie, w której Bonham Carter gra główną rolę. Reżyser podkreśla, że nikt inny nie mógłby tak doskonale wyrazić „machiawellistowskiej przebiegłości i dziecięcej niewinności” Kate. Softley przyznał, że pomimo obaw o stereotypowy wizerunek aktorki, jej talent był tak silny, że zadecydował o obsadzeniu jej w tej roli.

Życie prywatne i domowe zacisze

Pomimo rosnącej sławy, Bonham Carter wciąż mieszka z rodzicami. „Komfort, ciągłość, poczucie proporcji, jakie daje mi dom w odniesieniu do mojej pracy” – tłumaczy aktorka. Choć unika mówienia o swoim życiu prywatnym, w tym o relacji z Kenneth Branagh, przyznaje, że niedawno kupiła mieszkanie, ale jeszcze w nim nie zamieszkała. „Niektórzy powiedzieliby, że nie rozwinęłam jeszcze swojej bardziej kobiecej, domowej strony” – żartuje Bonham Carter. Aktorka wyraża chęć nauczenia się gotować i wybierać meble, ale przyznaje, że ma trudności z planowaniem nawet kolacji na przyszły tydzień.

Od reklamy stereo do uznania krytyków

Kariera Bonham Carter rozpoczęła się od reklamy sprzętu stereo, a jej talent dostrzegł Trevor Nunn, reżyser „Lady Jane”. Od tamtej pory aktorka zagrała w dwudziestu filmach, wystąpiła w serialu „Miami Vice” i nagrała audiokasetę z „Ogrodami dziecięcymi”. „To była dobra i bardzo lukratywna kariera” – przyznaje Bonham Carter, dodając, że lubi styl życia i zarobki. Jednak dopiero „Skrzydła gołębia” dały jej szansę na pokazanie pełni swojego talentu i zdobycie uznania krytyków na całym świecie.

„Osobiście nie uważam, że zasługuję na to” – mówi Bonham Carter, zaciągając się papierosem i opierając się o kanapę przed premierą filmu na Festiwalu Filmowym w Toronto. „To nie jest moja najlepsza praca, i jako aktorka intuicyjnie to wiem”. Jednak opinia innych, w tym reżysera, sugeruje, że tym razem aktorka może zaskoczyć świat i w końcu zdobyć zasłużony Oscar.