Finanse: randki z mężczyzną z wall street – luksus czy pułapka?

Olivia Rodrigo i Nicole Kidman – dwie gwiazdy, dwa zupełnie różne światy, a łączy je jedno: romanse z mężczyznami z branży finansowej. Trend jest wyraźny, ale czy związek z „finance bro” to przepis na szczęście, czy raczej źródło frustracji? Odkrywamy prawdę, opierając się na doświadczeniach naszych czytelniczek.

Stabilność finansowa a brak czasu – kompromis czy cena sukcesu?

Jane, która od trzech lat jest z mężczyzną pracującym w finansach, przyznaje, że „stabilność finansowa to duży plus”. Jednak dodaje z nutą rozczarowania: „Problem w tym, że jego praca pochłania go całkowicie. Planowanie randek w tygodniu jest niemożliwe, a wyjazd na koncert to już istny wyczyn. A co dopiero wakacje, które zazwyczaj spędza na pracy, albo mówi, że może nie uda mu się wyjechać.” To pierwszy światowy problem, jak to sama określa. Nie jest to odosobniony przypadek. Coraz więcej kobiet zdaje sobie sprawę, że związek z człowiekiem z Wall Street to nie tylko luksusowe kolacje i drogie prezenty, ale także kompromisy i częste rezygnacje z własnych planów.

Z drugiej strony, historia Any, która na Tinderze spotkała pracownika Goldman Sachs, pokazuje, że nie wszyscy „finance bro” są tacy sami. Randka, która miała być obiecującym początkiem, zakończyła się niepowodzeniem, gdy mężczyzna zaproponował „szybki numerek” w toalecie restauracji. To pokazuje, że nie można generalizować i że charakter ma większe znaczenie niż zawód.

Gdzie szukać miłości wśród akcji i obligacji?

Gdzie szukać miłości wśród akcji i obligacji?

Zastanawialiśmy się, gdzie można spotkać mężczyznę z branży finansowej, który potrafi pogodzić pracę z życiem prywatnym. Z pomocą przyszedł nam Slack Vogue'a. Okazało się, że Raya, ekskluzywna aplikacja randkowa, jest prawdziwym rajem dla „finance bros”. Jak relacjonuje jedna z naszych koleżanek, „wystarczy pięć przesunięć, żeby trafić na kogoś z Wall Street”. Inna dodała: „Raya to zdecydowanie większość finansów, a brakuje tam tych torturowanych artystów, których szukałam”. Czy więc szukanie miłości wśród akcji i obligacji to droga do szczęścia, czy raczej kolejna frustracja?

Pamiętajmy, że niezależnie od zawodu, każdy człowiek może być rozczarowaniem. Moje własne doświadczenia z randkami w „pomocowych” profesjach sugerują, że to przede wszystkim charakter, a nie kariera decyduje o sukcesie związku. Może więc zamiast szukać „idealnego zawodu”, warto skupić się na poszukiwaniu osoby, która potrafi być obecna, szczera i oddana. To oni, a nie wysokość zarobków, są kluczem do udanego związku.